Wesołych Świat,
smacznego jajka,
mokrego śmigusa dyngusa
i
bałwana za oknem
życzy
Hania z Rodzicami
Opowieść o naszej Hani, o naszej wspólnej drodze i codziennych przygodach.
Po wybraniu modelu huśtawki trzeba było znaleźć miejsce na jej montaż. Za podstawę posłużyła deska meblowa dostępna w każdym większym hipermarkecie budowalnym o wymiarach 120x60 cm - czym grubsza tym lepiej. Do rozmiarów podstawy, doliczyłem po około metr z każdej strony na huśtanie i huśtacza gdzieś w okolicy. Wybór padł na róg pokoju ale że aż taki wielki nie jest, koniczne było zaplanowanie prostej opcji demontażu. W tym celu poza wspomnianą dechą potrzebowałem:![]() |
| od góry: hak, szekla, kausza, zacisk |
![]() |
| od góry: węzeł ósemka, kausza, karabińczyk, kausza, zacisk |
![]() |
| uchwyt mocujący, bezkolizyjny przy zderzeniach |
Wcześniej wspominałem że decha będzie zdejmowana. Żeby każdorazowo nie wchodzić na drabinę albo stołek, mocowanie trzeba było zrobić na wysokości dostępnej dla wszystkich. Tu pojawia się problem, bo sam mierzę ponad 1,90 a uchwyty musiały być trochę niżej (najlepiej zmierzyć organoleptycznie zasięg ramion najniższej osoby i odjąć minimum 5 cm na założenie karabińczyka). Ponieważ wcześniej czy później o dyndające elementy ktoś w końcu by zahaczył, muszą być lekkie i bez ostrych krawędzi. Te kryteria idealnie spełnia szekla związana ósemką od góry. Tym samym węzłem umocowana została deska.
Udało się!!! Hania była na sankach! Krótko bo jej buzia zrobiła się czerwona od zimna i wiatru, a ponieważ jeszcze kaszel się od czasu do czasu pojawia to dmucham i chucham na Żuka.
Sanki rewelacja! Hania dostała je od Mikołaja pod choinkę. Na pierwszej wyprawie sankowej okazało się, że niestety ale Hania nie siedzi w sankach i w rezultacie zjeżdżała i leżała. W sumie to nie przeszkadza, ale na dłuższą metę nie jest to bezpieczne bo mogłaby spaść i tyle by było z wycieczki na śnieg. Odbyła się burza mózgów Dziadka W i Taty Hani. W rezultacie Dziadek W wykonał w środkowym szczebelku klin. Dzięki niemu Szkrab może siedzieć prosto, nie zjeżdża, a jak urośnie to klin ma opcję przesuwania :) trzeba tylko śpiworek umieścić na pojeździe i można śmigać!| Wizyta Taty Chrzestnego :) |
| Jakie buty wybrać Tacie ?? |
![]() |
| Pierwsze chwile w okularkach (06.2012) |
| Próba dotarcia do zeszytu ze zdjęciami |
![]() |
| W oczekiwaniu na p.Pawła |
![]() |
| W trakcie konsumpcji ciastka |
![]() |
| Każda pozycja dobra |